Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I Ns 647/22 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Kielcach z 2025-01-16

Sygn. akt I Ns 647/22

POSTANOWIENIE

Dnia 16 stycznia 2025 roku

Sąd Rejonowy w Kielcach I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

sędzia Ewa Posłowska

po rozpoznaniu w dniu 16 stycznia 2025 roku w Kielcach

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z wniosku J. M. i B. K.

z udziałem A. K. (1), W. Ś., A. K. (2), B. Ś. (1)

o zasiedzenie nieruchomości i o zasiedzenie służebności gruntowej

postanawia:

1.  oddalić wnioski;

2.  zasądzić od B. K. na rzecz A. K. (1) kwotę 160 złotych tytułem kosztów postępowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;

3.  zasądzić od J. M. na rzecz A. K. (1) kwotę 2120 złotych tytułem kosztów postępowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;

4.  nakazać pobrać od B. K. na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego w Kielcach kwotę 66,66 złotych (sześćdziesiąt sześć 66/100) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.

sędzia Ewa Posłowska

Sygn. akt I Ns 647/22

UZASADNIENIE

postanowienia z 16 stycznia 2025 roku

Wnioskiem z dnia 8 lipca 2022 roku J. M. i B. K. wniosły o zasiedzenie nieruchomości znajdującej się pod domem mieszkalnym na działkach (...) o powierzchni około 30 m kwadratowych zgodnie z art. 172 k.c. oraz o zasiedzenie służebności przejazdu i przechodu przez nieruchomość 57/2, 521/1, 521/2 dla nieruchomości 57/1, na której znajduje się mieszkanie oraz budynki użytkowe, do których dostęp prowadzi przez wskazane działki, o powierzchni około 230 metrów kwadratowych. Ponadto wniosły o zwolnienie z kosztów i opłat sądowych.

W uzasadnieniu wniosku wnioskodawczyni J. M. wskazała, że w końcu lat 40 jej dziadkowie – S. K. (1) i S. K. (2) na jednolitej działce, składającej się obecnie z działek (...) posadowili budynek mieszkalny. Posiadał on dojazd oraz pomieszczenia gospodarskie. W latach 70-tych dziadkowie podzielili działkę na połowę, jedną przepisali ojcu wnioskodawczyni – W. K. (1) (57/1), zaś drugą ciotce – A. K. (1) (57/2, 521/1, 521/2). Ojciec wnioskodawczyni czynił na rzeczony dom nakłady i prowadził prace remontowo-budowlane. W 1989 roku z dziadkami zamieszkała J. M. i zamieszkuje tam do dnia dzisiejszego. Za życia dziadków powszechnie potwierdzone zostało w rodzinie przekonanie, że dom posadowiony na działce należeć będzie do córki W. K. (1), a nakłady czynione przez ojca wnioskodawczyni miały na celu zabezpieczenie przyszłości córki (k.2-4). Pismem z dnia 9 sierpnia 2022 roku wnioskodawczynie sprecyzowały wniosek wskazując, że zasiedzenie nieruchomości ma zostać stwierdzone w całości na J. M. (k.34).

Uczestniczka A. K. (2) przyłączyła się do wniosku. Wskazała, że od 1989 roku zamieszkuje wraz z matką J. M. i rodzeństwem przy ul. (...). Dom, który zamieszkują należał do dziadków, a ich życzeniem było, aby dom należał do jej rodziny. Połowa podwórka należy do cioci – A. K. (1), co utrudnia im życie. Starają się o zasiedzenie, ponieważ chcą założyć wodę i zrobić gruntowny remont domu. (k.61)

Uczestniczka A. K. (1) w odpowiedzi na wniosek wniosła o jego oddalenie w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz od wnioskodawcy kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazała, że nie zgadza się z opisem stanu faktycznego przedstawionego przez wnioskodawczynię. Podniosła, iż J. M. wprowadziła się na nieruchomość dopiero w 1993 roku, natomiast po śmierci P. M. przeprowadziła się do K. i tam wciąż zamieszkuje. Wskazała także, że to ona reguluje podatki za działki (...). od 1972 roku. W zakresie żądania zasiedzenia służebności drogi koniecznej nie podkreśliła, że nie istnieje żadne urządzenie lub droga mogąca być przedmiotem zasiedzenia, nie oponowała przy tym, umownemu , odpłatnemu uregulowaniu praw opisanych wnioskiem (k.63-64, 214).

Uczestnik W. Ś. sprzeciwiał się zasiedzeniu działki nr (...) przez wnioskodawczynię podnosząc, że działka ta służy mu także jako dostęp co działki nr (...), która użytkuje (k.147, 232). Uczestniczka B. Ś. (2) także nie zgadzała się na zasiedzenie działki (...) (k.172, 233). Oboje zaznaczyli, że droga na działce nr (...) ma charakter drogi polnej, która powstała na skutek okazjonalnego przejeżdżania po gruncie, stanowi dojazd do ich drugiej działki i nie nosi znamion trwałego i widocznego użytkowania. Zarzucili, że J. M. nie wykazała nieprzerwanego i jawnego korzystania z drogi, gdyż przy ul. (...) przebywa okazjonalnie.

W ostatecznie sprecyzowanym stanowisku J. M., działając także jako pełnomocnik B. K. wskazała, iż wnosi o:

- zasiedzenie części działek (...) , tj, nieruchomości znajdującej się pod domem mieszkalnym na tych działkach, które są własnością A. K. (1) oraz części leżących w bezpośrednim sąsiedztwie zasiadywanego budynku na rzecz J. M. ;

- zasiedzenie służebności przejazdu i przechodu na działce (...) należącej do W. i B. Ś. (2) w taki sposób, aby ciąg metrażu zajął całą część powierzchni działki znajdującej się na posesji K. 240 w K. oraz zasiedzenie służebności przejazdu i przechodu na działkach (...) własności A. K. (1) na rzecz J. M. i B. K. w stosunku odpowiadającym ich udziałom w nieruchomości 57/1, tj. w 2/3 na rzecz J. M. oraz w 1/3 na rzecz B. K. (k.196-197) Swoje żądania wnioskodawczynie przedstawiły na złączniku graficznym (k.198).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Nieruchomość oznaczona obecnie jako działka nr (...) położona w K. przy ul. (...) jest własnością A. K. (1) w oparciu o akt własności ziemi o nr (...). Decyzja powyższa stwierdzała nabycie przez A. K. (1) z dniem 4 listopada 1971 roku nieruchomości oznaczonych jako działki nr (...). Działka nr (...) obecnie odpowiada działkom o nr (...).

Nieruchomość A. K. (1) sąsiaduje bezpośrednio z jednej strony z nieruchomością należąca do J. M.(udział 2/3) i B. K. (udział 1/3) a oznaczonej jako działka nr (...), a z drugiej strony z nieruchomością oznaczoną jako działka nr (...), należącą do W. Ś. i B. Ś. (2). Działka nr (...) odpowiada działce nr (...) objętej aktem własności ziemi nr (...) , który stwierdzała nabycie przedmiotowej nieruchomości przez W. K. (1).

A. K. (1) i W. K. (1) to dzieci małżonków S. i S. K. (1). W. K. (1) zmarł 29 maja 2011r. a spadek po nim nabyła żona B. K. w 1/3 części, córka J. M. w 1/3 części oraz syn M. K. w 1/3 części. Umową darowizny z 7 czerwca 2022r. M. K. przekazał swojej siostrze J. M. udział m.in. w nieruchomości przy ul. (...) w K. składającej się działek nr (...).

dowód: wypis z rejestru gruntów (k.104, 107, 125, 139), wyrys z mapy ewidencyjnej (k.,105,108) (...) o nr (...) (k.102), (...) o nr (...) (k.9),umowa darowizny Rep.A 2995/2022 z 7.06.2022r. (k.15-22), protokół dziedziczenia Rep.A nr 971/2022 (k.12-14).

Małżonkowie S. i S. K. (2) posiadali m.in nieruchomość przy ul. (...), która obecnie oznaczona jest jako działki nr (...). Była to zorganizowana jednolita całość gospodarcza obejmująca dom mieszkalny, budynki gospodarcze oraz grunty rolne. Pod koniec lat 60-tych ubiegłego wieku zakończyli budowę parterowego drewnianego domu mieszkalnego o powierzchni około 70 m2.

Obecnie budynek oznaczony jest numer porządkowym 240 przy ul. (...) w K. a posadowiony jest na części trzech działek ewidencyjnych: działki nr (...), która należy do J. M. i B. K. oraz działki nr (...). Po wyodrębnieniu geodezyjnym działek dom został niejako ”podzielony” w taki sposób, że jedna część znajduje się na działce nr (...), a druga część znajduje się na działce (...). W chwili budowy wszystkie te nieruchomości stanowiły jedną całość gospodarczą, z której korzystali małżonkowie S. i S. K. (2), zamieszkiwali w całym domu ze swoimi dziećmi. Do budynku prowadzą dwa wejścia- jedno od strony ulicy przez ganek z przodu budynku i drugie od strony podwórza.

Małżonkowie K. chcieli podzielić ziemię, którą posiadali między swoje dzieci: A. K. (1) i W. K. (1) a wydane akty własności ziemi dla W. K. (1) i A. K. (1) potwierdzają sposób przekazania posiadania gospodarstwa przez małżonków K. swoim dzieciom. Po wydaniu aktów własności ziemi wszystkim w rodzinie wiadomo było, że część domu stoi na działce stanowiącej własności W. K. (1), a część na działce A. K. (1), podobnie jak i dalsza część podwórza jest podzielona miedzy W. K. (1) i A. K. (1).

Pomimo uzyskania tytułów własności przez dzieci, małżonkowie K. nadal mieszkali przy ul. (...). Z biegiem czasu zmieniał się natomiast sposób korzystania z domu mieszkalnego. A. K. (1) zamieszkiwała w domu rodzinnym jeszcze po wyjściu za mąż w latach 1970-1978 wraz z mężem, W. K. (2). Dom już wtedy był podzielony do korzystania na dwie niezależne części – małżonkowie K. zajmowali część domu z wejściem od strony podwórza, zaś w drugiej części mieszkali małżonkowie S. i S. K. (2). W każdej części domu była także kuchnia. Podwórko nigdy nie było podzielone wzdłuż. A. K. (1) otrzymała akt własności ziemi obejmujący tę część siedliska, na której znajdowała się ta część budynku mieszkalnego, którą zajmowała wraz z mężem. Jej brat W. K. (1) otrzymał akt własności ziemi potwierdzający, że nabył własność pozostałej części siedliska. Po wyprowadzce A. K. (1) z domu rodzinnego jej rodzice ponownie zajęli cały dom, a pokój dotychczas przez nią zajmowany stał się pokojem ojca. A. K. (1) często bywała u rodziców. S. K. (2) zmarł w 1990 roku i niedługo po tym na K. 240 wprowadziła się jego wnuczka J. M. ze swoimi dziećmi, zajmując jego pokój. Nie przywiązywała wówczas wagi do kwestii własnościowych, istotne dla niej było, że babka pozwoliła jej zamieszkać wraz z nią. Wkrótce potem ojciec poinformował J. M., że część domu, w której zamieszkała, posadowiona jest na działce, która jest własnością ciotki A. K. (1). A. K. (1) pozwoliła jej tam zamieszkać, nie pobierała od niej żadnych opłat bowiem wiedziała, że jej nie będzie miała z czego jej zapłacić. W części domu posadowionym na działce należącej do W. K. (1) mieszkała S. K. (1), która zmarła w 2000 roku. Po śmierci babki w 2000 roku J. M. zajęła także część domu posadowioną na działce należącej do jej ojca. Na tej części czyniła także nakłady- założyła kanalizację. W części domu, która znajduje się na jej działce A. K. (1) nie przeprowadzała żadnych remontów poza wymianą okna i parapetu. Na drobne prace remontowe A. K. (1) wyrażała zgodę, także na przeprowadzenia nowej instalacji eklektycznej i kanalizacji przez jej działkę do części domu znajdującej się na działce W. K. (1). J. M. podczas zamieszkiwania w domu dokonała rozbiórki ogrodzenia działki, nie informując o tym A. K. (1). Drewnem z rozbiórki płotu małżonkowie M. ogrzewali dom.

Należne podatki od nieruchomości objętej wnioskiem o zasiedzenie, uwzględniające także fakt, że częściowo są to działki zabudowane, opłacała A. K. (1) od chwili gdy uzyskała tytuł prawny na tę nieruchomość. Rachunki za prąd z domu opłacała S. K. (1), a po jej J. M.. K. zdarzało się, że prąd był odcinany z uwagi na niewywiązywanie się z obowiązku uiszczania należności za energię elektryczną.

Dziadkowie wspominali J. M., że dom kiedyś będzie należał do niej. Ojciec poinformował ją, że jest właścicielem tylko części domu i podwórza. Wnioskodawczyni zwracała się do A. K. (1) z propozycją zakupu od niej pozostałej części działek albo zamiany, ale nie doszło pomiędzy nimi do żadnych zgodnych ustaleń.

J. M. mieszkała na przedmiotowej nieruchomości do 2020 roku. Do tego czasu mieszkała z nią także córka D. M.. Po ich wyprowadzce część domu stoi pusta, zaś w drugiej części – położonej na działce A. K. (1) – zamieszkuje druga córka J. M. A. K. (2). B. K. nigdy nie mieszkała przy ul. (...) w K..

W terenie nie są przestrzennie zaznaczone granice działek numer: nr 57/1, 57/2 i 521/1. Pomiędzy domem mieszkalnym a ulicą (...) jest ogrodzenie z siatki a za nim nasadzenia ozdobne i chodnik prowadzący od ulicy do ganku. Chodnik, ganek i schody wejściowe zewnętrzne znajdują się częściowo na działce nr (...) a częściowo na działce (...). Ogrodzeniem nie jest objęta cała frontowa część działki nr (...), poza ogrodzeniem pozostaje jej fragment, który łącznie z działką nr (...) stanowi dojazd do posesji i dalej w głąb do pól. Jest to ujeżdżony pas o charakterze drogi polnej, który od lat stanowił wspólny dojazd zarówno dla małżonków S. i S. K. (2) jak również dla właścicieli działek sąsiednich, w tym także A. K. (1), która ma swoją nieruchomość po drugiej stronie drogi. W. Ś. i jego poprzednicy prawni pozostawili poza ogrodzeniem swojej posesji działkę nr (...), aby stanowiła ona wspólną drogę dojazdową do pól. Na części działki nr (...), która znajduje się poza ogrodzeniem oraz na działce nr (...), należącej obecnie do W. Ś. i B. Ś. (2) nie ma i nigdy nie było żadnych trwałych urządzeń.

Dostęp do budynku gospodarczego położonego w głębi nieruchomości wnioskodawczyń oznaczonej jako działka nr (...) zawsze odbywał się poprzez wjazd urządzony na działkach nr (...) – od ulicy (...) w głąb posesji, a następnie przejazd w poprzek przez działki (...) w dowolnym, dogodnym miejscu. Nie ma i nigdy nie było wytyczonej jednej utartej ścieżki czy wjazdu w stronę budynków. J. M. rozebrała stare drewniane ogrodzenie oddzielające działki (...) i obecnie na gruncie działki te nie są w żaden sposób oddzielone. W czasie istnienia ogrodzenia istniała furtka, przez którą odbywało się wejście na podwórze posesji przy ul. (...) (furtka oznaczona na szkicu k.11). Furtka była jedynym wejście na podwórko od strony ulicy.

dowód: zeznania wnioskodawczyni J. M. (k.90, 243-244), zeznania uczestniczki A. K. (1) (k.91, 244-245) zeznania uczestniczki A. K. (2) (k.90, 245-246), zeznania uczestnika M. W. (k.90-91), zeznania uczestnika W. Ś. (k.91, 246), zeznania uczestniczki B. Ś. (1) (k.246), zeznania uczestnika A. W. (k.91), zeznania świadka W. K. (2) (k.109-110), zeznania świadka D. M. (k.111), nakaz płatniczy (k.103), wypis z rejestru gruntów (k.125), wyrys z mapy ewidencyjnej (k.105,108); szkic graficzny na fragmencie wyrysu z mapy ewidencyjnej (k.11, 198)

Stan faktyczny niniejszej sprawy Sąd ustalił na podstawie wymienionych dokumentów, także złożonych w formie kserokopii, których autentyczność nie była kwestionowana przez strony, a Sąd nie znalazł podstaw by odmówić im tego przymiotu. Sąd oparł się na zeznaniach wnioskodawczyni J. M. oraz uczestników, a także na zeznaniach świadków, uznając wszystkie zeznania za wiarygodne w części, w jakiej pozostawiały one w zgodności z dowodami z wyżej wymienionych dokumentów oraz wzajemnie się uzupełniały. Ponadto stan faktyczny w szerokim zakresie pozostawał bezsporny pomiędzy uczestnikami. Spór sprowadzał się bowiem do oceny prawnej charakteru posiadania przedmiotowej nieruchomości przez wnioskodawczynię J. M. oraz do charakteru i sposobu korzystania przez J. M. i B. K. z drogi oddzielającej działkę należącą do A. K. (1) od nieruchomości W. Ś. i B. Ś. (1).

Sąd zważył, co następuje.

Wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie.

Wnioskodawczynie miały problem z jednoznacznym określeniem swoich żądań. W ostatecznie sprecyzowanym stanowisku domagały się stwierdzenia zasiedzenia przez J. M. części działki nr (...)- części zajmowanej przez budynek mieszkalny oraz części wokół budynku- z przodu i z tyłu budynku, zaznaczony na załączniku granicznym (k.198) kolorem żółtym. Jednocześnie wnosiły o stwierdzenie na rzecz J. M. i B. K. zasiedzenia służebności przejazdu i przechodu biegnącej przez te same działki lecz w innym zakresie przestrzennym, oznaczonym kolorem różowym na załączniku graficznym. Intencją J. M. było zapewnienie sobie tytułu prawnego całego budynku mieszkalnego- stąd wniosek o zasiedzenie nieruchomości zajętej przez ten budynek oraz dojazdu zarówno do budynku jak i do swoje działki nr (...). Jak sama przyznała, z uwagi na brak porozumienia z A. K. (1) co do umownego uregulowania sytuacji własnościowej i możliwości korzystania z dojazdu na tyłu budynku mieszkalnego i na swoją działkę, wniosła sprawę o zasiedzenie licząc na uzyskanie w ten sposób tytułu prawnego do całego domu i zapewnienie sobie możliwości korzystania z dojazdu przez nieruchomość należącą do A. K. (1) (działka nr (...)). Wniosek nie zawierał uzasadnienia dlaczego nabycie nieruchomości przez zasiedzenie miałoby nastąpić tylko na rzecz J. M. a już nabycie służebności przejazdu i przechodu- na rzecz J. M. i B. K.. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało jednak oczywistą bezzasadność obu zgłoszonych żądań.

I. Żądanie zasiedzenia nieruchomości

W myśl art. 172 § 1 k.c., posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Stosownie do § 2 powołanego przepisu, po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.

Zasiedzenie jest sposobem nabycia własności przez upływ czasu. Kwalifikację podmiotową do nabycia własności przez zasiedzenie ma, niezależnie od przysługującej zdolności prawnej, każda osoba fizyczna zdolna do wykonania samoistnego posiadania w zakresie wykonywanego prawa, czyli mająca świadomość i wolę faktycznego władania rzeczą jak właściciel (art. 336 k.c.).

W świetle art. 172 § 1 i 2 k.c. do przesłanek nabycia prawa własności nieruchomości w drodze zasiedzenia należą: samoistne posiadanie, ciągłość takiego posiadania i upływ czasu, zaś dobra lub zła wiara ma wpływ na czas, po upływie którego następuje skutek zasiedzenia. Skutek nabycia prawa podmiotowego przez zasiedzenie następuje ex lege, ma charakter pierwotny, nie wymaga orzeczenia sądu, zaś ewentualne orzeczenie sądu ma charakter deklaratoryjny.

Bezspornym pozostawał fakt, iż właścicielem nieruchomości objętej wnioskiem o zasiedzenie– działek (...) położonej w K. przy ul. (...) na podstawie aktu własności ziemi od 4 listopada 1971 roku jest A. K. (1). Między uczestnikami nie było również sporne, iż na przedmiotowej nieruchomości zamieszkiwała przez szereg lat J. M. z rodziną. Rozbieżności sprowadzały się do określenia terminu wprowadzenia się wnioskodawczyni do domu położonego na nieruchomości, a zatem określenia terminu objęcia nieruchomości w posiadanie oraz charakteru jej posiadania.

Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter posiadania samoistnego. Stosownie do treści art. 336 k.c., posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny).

Posiadacz samoistny wykonuje zatem uprawnienia składające się na treść prawa własności, wynikające z art. 140 k.c., korzysta z nieruchomości z wyłączeniem innych osób, pobiera pożytki i dochody, a także uważa się za uprawnioną do rozporządzenia nią. Ustalenie faktu posiadania rzeczy i jego charakteru odbywa się na podstawie manifestowanych przez posiadacza i widocznych na zewnątrz przejawów władania rzeczą i zawsze musi odnosić się do okoliczności konkretnego przypadku. Do zasiedzenia może prowadzić jedynie posiadanie jawne, widoczne dla otoczenia (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 sierpnia 2022 roku, sygn. I CSK 4118/22). W postanowieniu z dnia 21 maja 2015 r., IV CSK 531/14, Sąd Najwyższy stwierdził, że chociaż zgodnie z art. 336 k.c. o posiadaniu samoistnym decyduje w zasadzie wyłącznie faktyczne władanie rzeczą w zamiarze posiadania jak właściciel, to jednak ustalenie, czy posiadanie ma charakter samoistny, może niekiedy wymagać odwołania się do podstawy objęcia rzeczy we władanie.

Nie ulega wątpliwości, że J. M. władała fragmentem nieruchomości położonej w K. przy ul. (...) do 2020 roku. Zamieszkiwała w domu znajdującym się na tej nieruchomości. Jednocześnie jednak nie sposób nie zauważyć, iż J. M. przez cały czas miała pełną świadomość, iż to jej ciotka – A. K. (1) jest pełnoprawnym właścicielem tych działek i tak też była postrzegana przez otoczenie, rodzinę i sąsiadów. J. M. zamieszkała w domu rodzinnym swojego ojca po śmierci dziadka- S. K. (2). Babka S. K. (1) pozwoliła jej zająć pokój znajdujący się na nieruchomości będącej własnością A. K. (1), a ta z kolei nie wyrażała w tym względzie żadnego sprzeciwu. Nie można jednak ocenić samego zamieszkiwania na nieruchomości jako posiadania rzeczy jak właściciel - z wolą posiadania jej dla siebie. Do roku 2000, gdy żyła jeszcze S. K. (1) nie sposób doszukać się jakichkolwiek przejawów władania nieruchomością ,,jak właściciel”, manifestowania właścicielskiego charakteru posiadania. Wnioskodawczyni wiedziała, iż mieszka w domu położonym na działce ciotki i to ją uważała za właściciela. Nie interesowały jej żadne opłaty związane z nieruchomością, nie wykonywała na niej żadnych prac porządkowych, a wszelkie rachunki za media regulowała jej babka. J. M. miała jednak przekonanie, że kiedyś dom będzie należał do niej ale nie potrafiła wyjaśnić w jaki sposób miałoby to nastąpić. Wniosek taki wyprowadzała jedynie ze składanych jej przez babkę ustnych deklaracji.

A. K. (1) po wyprowadzce z domu w 1978 roku nadal pojawiała się na nieruchomości, opłacała podatki. Nie sprzeciwiała się zamieszkiwaniu na nieruchomości przez J. M.. Po śmierci matki, a babki J. M., A. K. (1) otworzyła J. M. drugą część domu i pozwoliła tam mieszkać. Nie oczekiwała od niej zapłaty za korzystanie z domu, użyczyła go jej bezpłatnie. J. M. miała regulować bieżące należności powstające z tytułu eksploatacji nieruchomości. Starała się regulować bieżące rachunki (np. za prąd), a pomimo to prąd był odcinany. A. K. (1) pozwoliła J. M. zająć cały dom, nie wykazywała aktywności i zainteresowania nieruchomością, bowiem nie miała potrzeby z niego korzystać, dysponując inną nieruchomością. Nie dała jednak odczuć J. M., że może uważać się za właścicielką całego domu i ternu wokół domu. Wręcz przeciwnie, J. M. miała pełną świadomość, że jej ojciec miał tytuł tylko do połowy całego siedliska, że dom nie jest posadowiony w całości na jednej działce ale niejako „podzielony” pomiędzy dwóch różnych właścicieli. Wiedziała, że chcąc doprowadzić światło do domu musi zapytać o zgodę A. K. (1), która jest właścicielką. Jak zeznała, chciała odkupić od ciotki pozostałą część siedliska, ale nie mogły dojść do porozumienia. Także jej córka A. K. (2) potwierdziła, że wiedziała od ciotki i mamy, że „ciocia jest właścicielką domu”. Również D. M. zeznała, że mieli świadomość, że nieruchomość przy ul. (...) w K. nie należy w całości do nich, że J. M. proponowała ciotce, żeby zamienić działki, „żeby ciocia wzięła sobie część sadu, a my podwórko, ale nie doszliśmy do porozumienia”.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 18 października 2013r. III CSK 12/13, właściciel nie musi wykazywać się żadną aktywnością wobec swojej rzeczy, żeby zachować prawo własności do niej, ale posiadacz, który pragnie nieruchomość zasiedzieć kosztem dotychczasowego właściciela musi w widoczny sposób manifestować swoje władztwo quasi-właścicielskie nad nią. A. K. (1) po tym, jak pozwoliła J. M. zająć cały dom, nie wykazywała aktywności w stosunku do tej nieruchomości, ponieważ zamieszkiwała w innym miejscu, jednak jednocześnie J. M. zamieszkiwała tam na zasadach bezpłatnego użyczenia, grzecznościowo i nie manifestowała w widoczny sposób swojego władztwa o charakterze właścicielskim. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, by A. K. (1) wyzbyła się władztwa nad nieruchomością z wolą przekazania jej J. M.. Wręcz przeciwnie- zeznała, że pozwalała jej na drobne remonty w domu ale już jej niepokój wzbudzały coraz częściej podejmowane bez konsultacji z nią prace wokół domu np. rozbiórka części drewnianego ogrodzenia oddzielającego działkę (...). Z drugiej strony J. M. miała pełną świadomość, że nie jest właścicielem, a w przypadku konieczności przeprowadzenia prac związanych z podłączaniem kanalizacji wiedziała, że musi wystąpić o zgodę do właściciela czyli do A. K. (1). Uczestniczka pozwoliła jej zamieszkiwać w domu po rodzicach ale wynikało to z chęci pomocy swojej bratanicy, która z małymi dziećmi była w trudnej sytuacji bytowej i materialnej. Nigdy natomiast nie dała jej odczuć, że chce jej przekazać posiadanie i władztwo nad należącą do niej ziemią i znajdującym się na niej budynkiem. Grzecznościowo pozwoliła J. M. korzystać ze swej własności.

W świetle powyższych ustaleń, w ocenie Sądu, nie sposób przyjąć, by posiadanie przedmiotowych nieruchomości przez J. M. nosiło znamiona posiadania samoistnego. Wnioskodawczyni posiadała przedmiotową nieruchomość jak użytkownik – dokonywała na nieruchomości bieżących napraw i remontów, opłacała bieżące rachunki, zaś w sprawie poważniejszych inwestycji (jak np. podłączenie kanalizacji) zwracała się do ciotki o wyrażenie zgody. Tym samym należało uznać, iż J. M. nie była posiadaczem samoistnym przedmiotowej nieruchomości w żadnym czasie. Nie została zatem spełniona pierwsza z przesłanek niezbędnych do stwierdzenia nabycia własności nieruchomości- J. M. nie wykazała samoistnego posiadania nieruchomości objętej wnioskiem o zasiedzenie.

Już tylko z tej przyczyn brak było podstaw do uwzględnienia wniosku. Rozważania dotyczące okresu posiadania są zatem irrelewantne w sytuacji ustalenia, że nie może być mowy o posiadaniu samoistnym.

Posiadanie rzeczy prowadzące do zasiedzenia jest zdarzeniem prawnym ciągłym, które polega na trwaniu określonego stanu faktycznego przez pewien czas. Decydująca dla oceny dobrej czy złej wiary posiadacza jest przede wszystkim jego świadomość. Przy ocenie, czy zachodzą warunki do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia, dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie faktycznie wykonuje (postanowienie SN z dnia 7 maja 1971 r., I CR 302/71).

Podkreślić należy, że J. M. od początku była świadoma, że to ciotka A. K. (1) jest właścicielem nieruchomości stanowiącej przedmiot niniejszego postępowania. Pozostawała więc w złej wierze, a zatem decydujący dla stwierdzenia zasiedzenia przez wnioskodawczynię byłby upływ 30 lat. Wnioskodawczyni wskazywała jako datę początkową biegu zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości rok 1989, kiedy to miała wprowadzić się do dziadków ale później też wskazywała, że zamieszkała tam po śmierci swego dziadka. Uczestniczka A. K. (1) jako datę wprowadzenia się wnioskodawczyni do dziadków wskazywała rok 1993 ale też nie była w stanie przywołać konkretnych okoliczności, które potwierdzałyby jej przypuszczenia. Materiał dowodowy nie pozwala stwierdzić konkretnej daty zamieszkania J. M. w domu przy ul. (...) z pewnością jednak w 1990 roku po śmierci dziadka zajęła zajmowany przez niego pokój. Niemniej jednak kwestia ta pozostaje nieistotna dla rozstrzygnięcia w sprawie, bowiem niezależnie od przyjętej daty zamieszkania J. M. na przedmiotowej nieruchomości, aż do śmierci S. K. (1) w 2000 r. wnioskodawczyni nie podejmowała żadnych decyzji dotyczących nieruchomości, nie przeprowadzała tam żadnych prac porządkowych i remontowych, które wykazałaby dowodowo, nie uiszczała żadnych opłat związanych z nieruchomością. Dopiero po śmierci babki, za zgodą i wiedzą A. K. (1) zamieszkała w całym domu i zaczęła podejmować czynności mogące świadczyć o próbie przejęcia władztwa nad rzeczą. Cały czas działała jednak ze świadomością, że właścicielem pozostaje A. K. (1). Zaznaczenia wymaga, że posiadanie nieruchomości, za zgodą i wiedzą właścicieli wyklucza stwierdzenie zasiedzenia, jeśli właściciel lub współwłaściciel nie ustąpił ze swego animus co do całości prawa, a zamanifestowane przez posiadacza czynności faktyczne nie wskazują na samodzielny, rzeczywisty i niezależny od woli innej osoby stan władztwa nad rzeczą ( zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2011 roku, IV CSK 642/10). W omawianej sprawie brak jest dowodów świadczących o tym, by w okresie od 1989 czy nawet od 1993 roku - do śmierci S. J. M. w ogóle władała przedmiotową nieruchomością, a zatem w tym okresie nie mógł rozpocząć się bieg terminu zasiedzenia bo brak ku temu jakichkolwiek przesłanek.

II. Żądanie zasiedzenia służebności

Stosownie do treści art. 292 k.c., służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie stosuje się odpowiednio.

W orzecznictwie wskazuje się, że przedmiotem zasiedzenia może być wyłącznie służebność o oznaczonej treści, a nie "bliżej nieokreślone prawo" (tak SN w postanowieniu z dnia 29 kwietnia 2015 r., V CZ 18/15, LEX nr 1768880). Wynika z tego fakt, iż prawo przewiduje możliwość zasiedzenia służebności gruntowej już wcześniej ustanowionej.

Terminy zasiedzenia określa art. 172 k.c.. Bieg zasiedzenia rozpoczyna się od dnia przystąpienia przez samoistnego posiadacza służebności gruntowej do jej wykonywania, tzn. do korzystania z urządzenia, o którym mowa w zdaniu pierwszym art. 292, w zakresie odpowiadającym treści służebności (uchwała SN z dnia 21 kwietnia 1967 r., III CZP 12/67, OSNCP 1967, nr 12, poz. 212). Samoistne posiadanie służebności polega na korzystaniu z cudzej nieruchomości w zakresie służebności określonego rodzaju. Posiadanie musi polegać na korzystaniu ze służebności w sposób pozbawiony cech przypadkowości.

Przesłanką zasiedzenia służebności gruntowej jest istnienie trwałego i widocznego urządzenia umożliwiającego wykonywanie służebności danego rodzaju. Urządzenie to musi być w zasadzie wykonane przez posiadacza służebności, a nie przez właściciela nieruchomości, z której posiadacz korzysta w zakresie służebności, tylko bowiem wtedy stanowi ono widomy znak ostrzegający właściciela nieruchomości o korzystaniu z niej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 1974 r., III CRN 94/74). Służebność gruntową drogi można nabyć przez zasiedzenie tylko wtedy, gdy trwałe i widoczne urządzenie zostało wykonane przez samoistnego posiadacza, a nie przez właściciela nieruchomości, z której posiadacz korzysta w zakresie służebności. W postanowieniu z dnia 10 marca 1998 r., I CKN 543/97, LEX nr 78419, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że samoistny posiadacz może zasiedzieć służebność drogi koniecznej tylko w przypadku, gdy poczynił trwałe i widoczne urządzenie (art. 292) własnym nakładem na nieruchomości sąsiedniej. Samo natomiast korzystanie z drogi urządzonej na nieruchomości sąsiedniej przez właściciela tej nieruchomości lub jego poprzednika prawnego w ogóle nie prowadzi do nabycia takiej służebności (drogi koniecznej) przez zasiedzenie. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, iż na nieruchomości 521/2, należącej obecnie do W. Ś. i B. Ś. (2) nie została wcześniej ustanowiona służebność przejazdu i przechodu. Co więcej, faktyczne korzystanie z działki wskazywanej przez wnioskodawczynie jako ,,dojazd” do jej nieruchomości odbywało się od lat w sposób nieuporządkowany – brak było wytyczonej jednej ścieżki, drogi – do domu położonego na działkach (...) każdy ,,przechodził jak chciał”. Nie można więc uznać roszczenia wnioskodawczyń za uzasadnione z tego właśnie względu, iż brak jest trwałego i widocznego urządzenia poczynionego przez wnioskodawczynie na wskazanych nieruchomościach, korzystały one jedynie z ogólnodostępnej drogi polnej, urządzonej na nieruchomościach nr 521/1 oraz 521/2. Dostęp do tej drogi był powszechny, każdy kto miał taką potrzebę, mógł z niej skorzystać. Dostęp ten nie był w żaden sposób utrudniany czy uniemożliwiany ale odbywał się on na zasadzie grzecznościowego umożliwienia korzystania z dojazdu o charakterze drogi polnej nie tylko przez właścicieli działek nr (...) ale i przez właścicieli nieruchomości sąsiedniej- rodziny Ś. i ich poprzedników prawnych. Jak zeznał W. Ś.- „z drogi tej korzystali wszyscy”. Poprzedni właściciele całego siedliska przy ulicy (...) oraz poprzednicy prawni rodziny Ś. pozostawił poza ogrodzeniem swoich siedlisk fragment swoich nieruchomości z przeznaczeniem na dojazd do pól. Była to droga do wspólnego korzystania. Taki zwyczaj pojawiał się często w środowisku wiejskim, aby ułatwić sobie codzienne funkcjonowanie i dojazd od pól. Gospodarze wytyczali wspólną drogę, z której mogli swobodnie korzystać.

Żądanie zgłoszone przez J. M. i B. K. w zakresie zasiedzenia służebności należy ocenić jako całkowicie bezzasadne. Faktem jest, że do działki nr (...) będącej współwłasnością wnioskodawczyń jedynym dostępem za teren budynku mieszkalnego jest przejazd przez szlak wyznaczony przez wnioskodawczynie jako obszar służebności do zasiedzenia (działka (...), przylegający do niej fragment działki (...) znajdujący się poza ogrodzeniem domu od strony frontowej, a następnie przejazd pasem działki nr (...), jednakże jedynym sposobem prawnego uregulowania dojazdu w powyższy sposób jest ustanowienie służebności gruntowej przejazdu i przechodu. Natomiast brak jakichkolwiek przesłanek do stwierdzenia, że doszło do ustanowienia takiej służebności w drodze zasiedzenia. Po pierwsze brak trwałego i widocznego urządzenia, które mogłoby być przedmiotem zasiedzenia, po wtóre brak wykazania, by wyłącznie J. M. i B. K., która w dodatku nigdy nie zamieszkiwała przy ul. (...), korzystały ze szlaku drogowego, po trzecie- o ile na odcinku od ulicy (...) wzdłuż ściany domu mieszkalnego widoczne jest, że fragment działki (...) wykorzystywane są jako droga, o tyle w dalszej części za domem na podwórzu brak jakichkolwiek trwałych widocznych urządzeń, które określałyby szlak przejścia czy przechodu do części domu i pomieszczenia gospodarczego na działce nr (...). Jak zeznała J. M. „każdy chodził jak chce”.

Co więcej, do stwierdzenia zasiedzenia służebności gruntowej zastosowanie mają terminy zasiedzenia z art. 172 k.c. Bieg zasiedzenia rozpoczyna się od dnia przystąpienia przez samoistnego posiadacza służebności gruntowej do jej wykonywania, tzn. do korzystania z urządzenia, o którym mowa w zdaniu pierwszym art. 292 k.c., w zakresie odpowiadającym treści służebności (uchwała SN z dnia 21 kwietnia 1967 r., III CZP 12/67, OSNCP 1967, nr 12, poz. 212). Samoistne posiadanie służebności polega na korzystaniu z cudzej nieruchomości w zakresie służebności określonego rodzaju. Także więc także ze względu niespełnienia przez wnioskodawczynie kryterium czasowego samoistnego posiadania, nie zachodziła w sprawie możliwość uwzględnienia żądania wniosku w tym zakresie.

Sąd nie powoływał biegłego z zakresu geodezji dla sporządzenia mapy dla celów zasiedzenia nieruchomości i służebności gruntowej z uwag na całkowitą bezzasadność zgłoszonych roszczeń. Dokumenty geodezyjne przedłożone przez wnioskodawczynie oraz szkic wykonany przez nie na fragmencie wyrysu z mapy ewidencyjnej wystarczył w zupełności, by zindywidualizować ich roszczenia, a powoływanie biegłego z zakresu geodezji prowadziłoby jedynie do zbędnego generowania kosztów sądowych i przedłużania postępowania.

III. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania

Podstawową zasadę odnoszącą się do kosztów postępowania nieprocesowego statuuje art. 520 § 1 k.p.c., zgodnie z którym każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawi. Obciążają go zatem koszty czynności podjętych przez niego lub przez sąd w jego interesie z urzędu lub na wniosek. Wyjątki od tej zasady, nienaruszalnej, jeśli uczestnicy są w równym stopniu zainteresowani w rozstrzygnięciu sprawy lub ich interesy są wspólne, przewidują art. 520 § 2 i 3. Jeżeli uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne, sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości.

O sprzeczności interesów można mówić wówczas, gdy prowadzone postępowanie zbliżone jest do procesu w tym sensie, że uwzględnienie stanowiska jednego z uczestników powoduje pozbawienie określonych praw innych uczestników. Przykładowo można wskazać: sprawy o zasiedzenie. W takich postępowaniach uczestnik, którego stanowisko procesowe nie zostało uwzględnione, w praktyce przegrywa sprawę.

W niniejszym postępowaniu interesy wnioskodawczyń i uczestniczki A. K. (1) były w istocie sprzeczne, a wobec oddalenia wniosków, wnioskodawczynie są stroną przegrywającą sprawę (w stosunku do wniosku o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości – J. M., a w stosunku do wniosku o stwierdzenie zasiedzenia służebności – J. M. oraz B. K.).

Z tych względów Sąd postanowił nałożyć na wnioskodawczynie obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez uczestniczkę A. K. (1) tj. kosztów zastępstwa procesowego:

- w przedmiocie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości - stosownie do §5 pkt. 1 w zw. z §2 pkt. 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.) - tj. 50% z kwoty 3600 zł – 1800 zł; i kwotę taką zasądził na rzecz uczestniczki od J. M. w całości;

-w przedmiocie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia służebności – stosownie do §5 pkt. 3 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie – w wysokości 480 zł i kwotę tą zasądził od obu wnioskodawczyń w stosunku do udziału, w jakim dochodziły stwierdzenia zasiedzenia, tj. w 2/3 od J. M. (320 zł) oraz w 1/3 od B. M. (160 zł).

W rezultacie Sąd zasądził od wnioskodawczyni J. M. na rzecz uczestniczki A. K. (1) kwotę 2120 złotych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się przedmiotowego postanowienia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania (stosownie do treści art. 98 § 1 1 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.) oraz od wnioskodawczyni B. K. na rzecz uczestniczki A. K. (1) kwotę 160 złotych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się przedmiotowego postanowienia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania (stosownie do treści art. 98 § 1 1 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.). (pkt. 2 i 3 postanowienia)

Sąd wskazuje, iż zwolnienie wnioskodawczyni J. M. od kosztów sądowych nie rozciąga się na obowiązek poniesienia kosztów postępowania i nie zwalnia z obowiązku zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez uczestnika.

Pozostali uczestnicy względem nie ponieśli kosztów postępowania, dlatego też sąd nie miał podstaw, by zasądzać na ich rzecz koszty postępowania od wnioskodawczyń.

IV. Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów sądowych

W sprawie, w związku ze zwolnieniem wnioskodawczyni J. M. od kosztów sądowych oraz ze zwróceniem wniosku o zwolnienie wnioskodawczyni B. K. od opłaty od wniosku – w sprawie pozostały nieuiszczone opłaty od wniosku – w kwocie 2000 zł od wniosku o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości przez J. M. oraz w kwocie 200 zł – od wniosku o stwierdzenie zasiedzenia służebności przez J. M. i B. K..

Stosownie do treści art. 113 ust. 1 u.k.s.c., kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu.

Wobec oddalenia wniosku w przedmiocie obu żądań, nie zachodzą podstawy do nałożenia na uczestników obowiązku zapłaty opłaty od wniosku w przedmiocie stwierdzenia zasiedzenia na rzecz J. M., zwolnionej od opłaty od wniosku, jednak Sąd był obowiązany pobrać częściowo należną a nieuiszczoną w żadnej części opłatę od wniosku o stwierdzenie zasiedzenia służebności - od niezwolnionej od opłaty wnioskodawczyni B. K. – w stosunku do zgłoszonego przez nią żądania zasiedzenia służebności w 1/3 wielkości udziału. W związku z tym Sąd nakazał pobrać od wnioskodawczyni B. K. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Kielcach kwotę 66,66 złotych tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych (1/3 x 200 zł) – opłaty od wniosku o zasiedzenie służebności (pkt.4 postanowienia).

sędzia Ewa Posłowska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Agnieszka Niewadzi
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Kielcach
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Ewa Posłowska
Data wytworzenia informacji: